PANDEMIA

 

Pan demoniczne rozważania.

Tak teraz  wszyscy o Pandemii mówią piszą i to nie dziwi. Pandemia stała się polem, agorą, na której spotykają się różni eksperci, filozofowie, municypalni włodarze, lud Boży i nie Boży i dzieci!

Tylko zwierząt nie ma i roślin i rybek i ptaszków. Natura jak od lat daje sobie radę sama jej człowiek nie jest potrzebny do życia! A właściwie to przeszkadza, dlatego  zwierzęta rośliny i ptaszki mogą sobie wreszcie po latach spokojnie wejść na nasze pole a właściwie to na swoje pole.

I wreszcie się ekolodzy ucieszą!

Wreszcie świat zwierząt i roślin, będzie miał swoje miejsce a człowiek niech sobie idzie gdzieś tam, gdzieś,  bo nie wie nic i nie umie zdrowo żyć!

Tak się zastanawiam czy w tym czasie tych Pan – demonicznych rozważań pojawią się jakieś naprawdę poważne mądre myśli, pokrzepiające nas duchowo, które pozwoliły by nam uzdrowić nasz świat i nas samych?

… Czy da się w ogóle powiedzieć coś odkrywczego, może nawet po pandemii gdy się złapie dystans? Taaaak – znaleźć taką myśl, która nas społeczeństwo uzdrowi nas obywateli ponad 160 krajów świata?

A przecież jak żyć, by było dobrze, spokojnie i duchowo rodzinnie i przyjaźnie to my wiemy od wieków, od lat. Od czasów Dekalogu dla wierzących a dla niewierzących albo wierzących w innego – swojego Boga też jest jasne  bo wszyscy czy wierzymy czy nie – chcemy żyć po ludzku – tak po prostu.

Dlaczego mimo, że wiemy od wieków jak żyć, nie żyjemy tak jak chcielibyśmy. Może to wymaga, to –życie – zbyt dużego wysiłku, bo żyć z zasadami trudniej – a bez zasad i wartości jakoś prościej.

No nie wiem? Nie, nie to nie takie proste…

Ja na to wszystko odpowiedzi nie mam ale mam nadzieję, że być może właśnie teraz w czasie pandemicznego rozważania, taka myśl się znajdzie.

Bo gdy jeden człowiek np.: Adam albo jego Ewa albo ich już dorosłe dzieci się poparzą i ktoś z nich upadnie na głowę albo zacznie się topić albo zderzy ze ścianą to zapamięta na cale życie i np. w kwestii topienia się na głębokiej wodzie będzie wiedział, że trzeba uważać na sztorm wiatr i burzę.

A społeczeństwa w tej swojej zbiorowej pamięci tej nauki i tych doświadczeń jakoś nie mogą zapamiętać i się nauczyć i zapisać na twardym dysku!

Chociaż, chociaż… w Europie od lat wojen nie ma…?

Więc, może jest zbiorowe doświadczenie, które tym razem nas czegoś nauczy… i będziemy wiedzieli jak unikać katastrof…

A czy w następnych pokoleniach dzieci naszych dzieci będą pamiętać co to znaczy Pandemia w 160 krajach i jak jej uniknąć?

Przecież to, że planeta nasza się prze –grze – wa to wiadomo przynajmniej od 40 lat. Planeta się grzeje a duch jest co raz bardziej chłodny. Lodowce się topią a dusza zamarza. A przecież niektóry mądrzy mędrcy i filozofowie ostrzegali, że coś takiego się stanie. No i słowo stało się ciałem!

I co? I ni co…

Jakoś – zbiorowa mądrość, nie składa się w jedną całość!

My wolni ludzie i nasze małe ważne teraz dla nas sprawy.

Bo my proszę pani chcemy do lasu!

… Cały świat – lekarze z wielu krajów, proszą by zostać w domu, by nie zarażać i  – się nie zarazić! Proszą ludzie, którzy się zarazili i na szczęście wyzdrowieli i proszą rodzice i z łóżek szpitalnych bardzo chorzy też proszą.

A my proszę pani jednak chcemy do lasu!

… bo my w lesie się rozproszymy jak harcerze albo żołnierze w natarciu.

Nooo to co, – że wejście do lasu jest jedno albo dwa my się rozproszymy bo nam las jest teraz strasznie potrzebny do życia!

Ja harcerzem byłem ale tego rozproszenia jakoś sobie nie mogę wyobrazić, no może już w lesie tak ale na parkingu albo przy wejściu do lasu…

To co będziemy wchodzić do lasów tak jak teraz się wchodzi do sklepów czekając w kolejce?

A wy tak spragnieni lasu – leśni ludzie, czy pomyśleliście o tych wszystkich lekarzach i całej służbie medycznej która jest na wojnie z zarazą na pierwszej linii frontu. A gdyby na tej linii był twój tato, mama, brat, siostra, żona….

Pójść teraz do lasu to jest myśl…

Ale – dla mnie – irracjonalna!

Bo my proszę pani to wiemy jak pokonać koronę!

Po pierwsze jest za mało masek, testów, respiratorów, łózek i  płynów odkażających,

Rząd nie przewidział i się nie zabezpieczył.

A ja się pytam, który rząd na świecie przewidział i zgromadził respiratory, kombinezony, maseczki itd.… W ilościach wystarczających.

No i czemu te rządy w tych krajach i dojrzałych demokracjach z których my bierzemy przykład i na dodatek bogatsze od nas no i te 160 to czemu oni też jakoś nie przewidzieli i na przykład na tych swoich drukarkach 3 D nie wydrukowali więcej szpitali i tych na twarz no tych ochraniaczy?

Ja proszę pani zrobił bym tak

…że bym przewidział i się zabezpieczył.

To ja ci chłopczyku, dziewczynko powiem, całe szczęście że nie musiałeś nic robić i nic zabezpieczać!

A jeżeli już masz jakiś naprawdę dobry pomysł to idź do sztabu kryzysowego i podziel się tą swoją wiedzą z ciepłego domowego fotela a na początek to może uszyj kilka maseczek albo zrób zakupy seniorowi z sąsiedztwa!

Łatwo z mikrofonem w łapce zadawać prowokujące pytania, dlaczego a czemu a  nie można było?

A tak zmieniając temat proszę pani

… to zauważyłem, że my  Polacy to jesteśmy  bardzo zdyscyplinowani wprost przeciwnie do obywateli innych państw. Oni – ci nasi Polacy np. moja mama, tato i cała reszta wcale tak dużo nie łazi po mieście tak jak widzę to w telewizji w tych innych krajach, gdzie tamci to wychodzą wciąż na ulicę wciąż i wciąż bez końca..

To ja proszę pani nie wiem?

… dlaczego, mówi się że my Polacy to jacyś indywidualiści i że nic nie potrafimy nic nie umiemy a nawet o nas ci nasi niektórzy Polacy to mówią jeszcze gorsze rzeczy.

Dlaczego tak mówią skro ja widzę, że jest inaczej?

No i jeszcze proszę pani

… teraz mój  tato i mama i cała reszta mojej rodziny to wędrują tym Internetem po górach dolinach, muzeach, no po prostu to zwiedzają cały ten świat, a nie tylko śmieszne filmy o kotkach i takie inne śmieszne.

To ja widzę proszę pani

… że jednak można na tym Internecie i tych innych platformach na fejsie Messengerach WhatsAppach, no że jednak można je wykorzystywać nie tylko do gadania, oglądania i rozrywki i filmików.

To by znaczyło proszę pani

… że my już czegoś z tej pandemii nauczyliśmy  się np.: jak korzystać z Internetu w odpowiednich proporcjach?

No i że my  Polacy potrafmy umiarkowanie i według potrzeb!

To czemu się o nas ciągle źle mówi i my sami o sobie, że źle! że, że, że – no że my nic nie umiemy i nic nieeee potrafimy!

To o co chodzi z tym

Polskim piekłem..

Ja się pani pytam?

… czy jakiś mądry naukowiec na świecie albo, czy jakieś mądre zagraniczne uniwersytety, robiły badania o piekłach w całej Europie a może nawet na świecie i im wyszło że w Polsce to jest największe piekło? albo nawet w co mi się nie chce wierzyć, że wyszło że tylko w Polsce jest piekło ale gdyby było tak – że tylko w Polsce jest piekło to, by było…  to – chyba jakoś  niemożliwe. No nie? Jakieś takie nie logiczne…. No nie?

A może jest tak, że ci Polacy, którzy mówią, że u nas jest piekło i tylko w Polsce jest piekło a nie ma żadnych badań… to oni sobie sami w głowie te badania robili – bo ja wiem, że mądrzy intelektualiści to mogą sobie w swojej mądrej głowie robić takie badania na każdy temat – to może jest tak, że

Oni w tych badaniach swoich tak już daleko zaszli

Że nie rozumieją zakazu, że nie wolno wchodzić do lasu.

I z tego ciepłego fotela nie tylko intelektualnie ale i praktycznie byli by w stanie wszystkie problemy świata rozwiązać…

To już  koniec lekcji proszę pani? Ooooo szkoda….

… ale czy na następnej lekcji

… to wyjaśni mi pani to wszystko o Polakach, Polsce i Zarazie?

Tak?

To fajnie dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *