LIST PISANY RĄCZKĄ.

Wiele lat temu w Szwecji mój znajomy wysyłając paczkę powiedział, ” u nas się listów nie pisze, są telefony ” Wtedy nie docierało do mnie, że już za chwilę i my stracimy listy ” rączką pisane ” i zostaną tylko świąteczne gotowe – kolorowe kartki i inne okolicznościowe z ładnymi obrazkami i życzeniami  –  znanych  filozofów, malarzy, poetów i innych Wielkich. No i kartki z miast, które przeważnie wysyłasz się z wakacji.

List do brata, przyjaciela, mamy, ukochanej dziewczyny, list poemat filozoficzny, list kronika, list o nieistotnych sprawach, list o naszych spostrzeżeniach tu i teraz – znikną.

Listu twojego, mamy i ukochanej dziewczyny już nie ma. Zniknęły, wymarły jak dinozaury, czasem jeszcze gdzieniegdzie można je spotkać – ostatni przedstawiciele, gatunku  jak ostatni ” Mohikanin ” . Świat wilka stepowego zostawił…

List pisany rączką, jest twój i tylko twój. Przeczyta go tyko on, ona – ten wybrany. Chmura go nie połknie. Nie zniknie w żadnej sieci.Wielki komputerowy brat w kwaterze głównej, nie łyknie. I może zdarzyć sie tak, że zamieszka w jakimś kolorowym pudełeczku z innymi listami od innych i będzie wędrował z Tobą po różnych krainach , domach i będzie zamieszkiwał tylko jasne kąty. A czasem, może zdarzyć się tak, że gdy tobie będzie ciężko, listy z kolorowego pudełka rozsypią się przed tobą i przywołają wspomnienia z przed lat i poprawią  Ci nastrój – i zaśniesz…

A bywa i tak, że w pudełeczku znajdzie się list twój – nie wysłany, który wciąż czeka, list wspomnienie, list, który mówi, że nie zawsze trzeba wysyłać myśli w świat. List pisany rączą zawsze dociera do adresata, prawie zawsze.

Ja mam listy od mamy, brata, kolegów, dziewczyn, przyjaciół. Te listy są naprawdę moje i tylko moje – są pisane do mnie i dla mnie. Czy jesteś w stanie, czy będziesz w stanie wrócić do esemesów e mail za 20 – 30 – 40 lat? gdzie będziesz ich szukał? Na jakiej platformie w jakiej sieci i na jakiej chmurze?

A ja w pudełeczku, będę miał zapisaną swoją przeszłość. Będę mógł ją przeżywać, przywoływać i codziennie wchodzić w nią na nowo tak jak wchodzi się do tej samej rzeki a jednak innej! I wtedy wrócą tamte czasy, obrazy, wspomnienia, pocałunki i nagie dziewczyny. Pojawią się puste plaże, wiatr i piasek w oczy a ja będę miał mój teraźniejszy i przeszły czas. Nie będzie w nim emotikonów, buziek, ale będzie – Ą – Ę –  Ł –  Ź i będą nie pourywane słowa i będzie sens, ale bez szybkiego wybierania. A jeżeli pojawi się jakiś błąd, trochę zagmatwana myśl to będzie normalnie przekreślona i gifów też nie będzie. I mimo, że te słowa, będą pisane nie wyraźnie będą miały charakter. Twój charakter.

A Twój laptop – mimo, że będzie miał wyraźny charakter pisma i automatyczne wybieranie – czasem sens wyraźnie zgubi.  I będziesz się spieszył, nie będzie ci sie chciało poprawiać, bo czas. Bo wciąż mało czasu.

A przecież czas zależy od Ciebie, możesz go ścisnąć, zatrzymać przywołać. A gdy wyciągniesz różowe pudełko, będziesz panem czasu. Wrócisz przeszły czas. W tych co raz bardziej starych pożółkłych pomarszczonych  listach odnajdziesz młodość, która nie odeszła. Jest nadal – tylko w innym ciele.

Czy komputerowy List to ci da?

Nie, nie jestem przeciw – jestem za  – rączką i komputerem „!

Pisanie rączką to rytuał, który uspokaja, wycisza i pozytywnie nastraja. To zbieranie myśli, które zaczyna się na długo przed samym procesem pisania. Tak naprawdę, gdy siadasz list rączką  jest już napisany. Myśli złapane posegregowane i zawsze jest  miejsce na improwizację.

Tak wiem mail dociera natychmiast . Nie musisz iść na pocztę, nie kupujesz znaczka i nie musisz go lizać.

Z drugiej jednak strony, czy nie warto przejść się na pocztę, by przyspieszyć oddech i rytm serca? Dzisiaj w każdym supermarkecie jest poczta.

Kopertę ty wybierzesz i zaadresujesz, czasem do listu włożysz jakąś fajną kartkę może twój ulubiony obraz z twojego ulubionego malarza?

A gdy już wysłałeś patrzysz niecierpliwie w swoją pocztową, nie e mailową skrzynkę na listy i drżysz i czekasz…

Jest.

I już się cieszysz jak dziecko, które czeka na bajkę.

W liście rączką – na papierze – zostawiasz swoje wrażenia. Na tej pożółkłej kartce  jak w muzeum, możesz wracać przez lata do wspomnień – nie tylko wtedy kiedy jest Ci  źle.

Bo chyba jest tak, że w liście rączką, nie boisz się myśli najgłębszych, najszczerszych. Czasem szukasz siebie tak głęboko, jak byś nie zrobił tego sam na sam – ze  sobą! Przyjaciel zrozumie – co pomiędzy słowami. Czasem coś doradzi nie z chmury. Pisanie rączką to intymny związek. Widząc siebie na papierze – widzisz jak w lustrze. Widzisz wiele twarzy.

Pisanie rączką nie wygasło. To rytuał jak taniec, przy ognisku, ognia wprawdzie nie ma ale jest temperatura.

Tu nie musisz się spieszyć, tu możesz zbierać myśli. Rozmowa telefoniczna tego nie zastąpi. W liście rączką – głos zostawiasz na papierze.

I charakter pisma Twój i przyjaciela, mamy, brata, żony… Widzisz kopertę i już wiesz. Pochylony przyjaciel, albo mama, albo brat, albo żona, pisze w nocy list do ciebie. I tak – jesteście wy dwaj – na papierze, między wierszami – i jest kosmos. Literki maczkiem pisane. To nic, że nie odczytasz od razu, będziesz wracał i rozszyfrowywał.

Nadajemy treści formę – układamy słowa, budujemy napięcie, wprowadzamy oddech, rytm, obrazy. Ważymy słowa.

List pisany kilka dni…

Wszystko poukładasz, jak ksiądz, który przygotowuje  kazanie, profesor ważny wykład, polityk przemówienie. Spokój. Skupienie…

–  możesz tańczyć na papierze -rytm – oddechy – pauzy – to jest partytura… I spokojny czas.

List pisany rączką  i na komputerze, oba są potrzebne – jesteś więcej niż dwa.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *