DZIENNIK ZNAD MOJEGO BIURKA | ŚRODA 21.03.2018.

ŚRODA   21. 03 2018.

 

I stało się zaczynam pisać dziennik. Nie wiem co w nim będzie i jak będzie? Wiadomo, że Dzień i to co w nim i obok i pomiędzy. Myśli wzruszenia, może czasem łzy, czasem nerwy i ból. A czasem radość i spokój i  myśli z powietrza i z głowy a czasem po prostu tak po prostu prosto. Z tym prosto to zawsze jest kłopot bo się zawsze chce ” Mądrzej ” nie ” Głupiej ” wchodzi się na jakieś postumenty, cokoły i gada się i gada, chociaż już się wie, że już dość, że już jest głupio, że już wystarczy i mimo tej wiedzy i poprzedniego doświadczenia, również życiowego nic! Brnie się na oślep na ścianę. Czasem to nawet we mnie – mi się podoba ta głupota, to nie zatrzymanie w pól drogi to brnięcie na oślep do katastrofy, do wykolejenia się. Co mnie tak wtedy gna kto kusi bym z siebie wypluwał głupią gadkę, bym się błaźnił na oczach i w oczach, również moich. nie wiem? Psycholog mądry by wiedział? Nie wiem?  A może jakiś psycholog to czyta teraz,  może póz niej po – czyta? kochany Ty mój psychologu napisz mi dlaczego po co – pomóż uleczyć się z wyrzucania z siebie demonów. Tak te niepotrzebne słowa, myśli to mądre mądrzenie się – nie chcę więcej, ale, ale to przecież to Ja –  Ja cały calutki – malutki z tymi kulawymi słowami również. To przecież Ja cały z tą kulaw – ością słowno myślową swoją.

DZIEŃ a to drugie dalej NIK. Tak NIK. Tak co zrobić z tym NIK  do niczego nie pasuje.

NIK dawne jakieś kontrolne skojarzenia, a możne NICKNAME? Też dalekie językowe. No bo język słowo  „archetypy symbole ” Powrót do języka –  do – pierwotnego czasu do głębi do podświadomości. Psychologu jesteś? Pomóż mi. Please…

Widzisz jak kombinuję. Co to wszystko we mnie znaczy? Ta potrzeba we mnie taka?

Tak to dla mnie bardzo ważny wieczór. Pierwsza strona pierwsze słowa.

Obiecałem sobie, że będę pisał to co czuję tu i teraz, że będę poddawał się chwili intuicji, że będę tu i teraz dokładnie w tej chwili. No więc jestem. Czy to coś znaczy psychologu?

Jedno wiem na pewno – chcę pisać.

Dlaczego? Nie wiem? Tak się często zdarza, że robimy coś nie wiedząc dlaczego. Też tak miałeś psychologu? I co wtedy robisz? Robisz to co czujesz? czy nie robisz, czy robisz po połowie po kawałku po części na raty? Jak to jest?

Na początku tego BLOGA pisałem, że wyruszam w podroż by szukać mądrego odpowiedniego SŁOWA. To wyruszyłem. Zmieniłem tylko środek transportu na DZIENNIK – gdzie on mnie doprowadzi? Kto to wie?

Tyle myśli, problemów do rozwiązania tyle szczęścia po drodze, ot chodź by dzisiaj i już WIOSNA fajnie nie? Lubisz wiosnę psychologu? Bo ja tak. Bardzo – bardzo, ale – ale ja też lubię lato – kocham lato i dziewczyny w lato i woda w lato i piesze wędrówki w lato i lody.

Wracam do wiosny, też mogą być lody, dziewczyny i wędrówki i ptaszki powracające. Och te nasze polskie Bociany… A wiesz psychologu, że co drugi bocian to Polak? Ja jestem z tego bardzo dumny.

A jak myślisz psychologu, czy dzisiaj Polak może być dumny? Bo rożnie o tym mówią, i żeby było jasne ja jestem dumny z Bociana i Bedę. Rób sobie i myśl co chcesz…

A jak myślisz, czy ja dojdę – dopłynę tym DZIENNIKIEM do LATA. Bardzo bym chciał.

Bo tyle mam Ci do powiedzenia jeszcze.

I widzisz, nic nie było o polityce, można, można.

Po co się truć, przecież WIOSNA JEST.

I tak zrobiła się 23 – 34 , Dobraaaanoc. Spij dobrze…. Teraz już po poprawkach szybkich. Nowy dzień się zaczął. Fajnie i Super jest. Nie? Nowy w Nocy Dzień. Jest już 00 – 14…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *