RICCO RICZI

Jestem aktorem i myślącym myślicielem

DZIENNIK Z NAD – MOJEGO BIURKA

06. 07. Niedziela   Niedziela  – wakacje, ale jakoś szaro –  mimo, że słońce świeci. Szare dni w słoneczny dzień… Dlaczego dzisiaj w słoneczny dzień w niedziele w wakacje, szary dzień we mnie? Tak czasem bywa wiem, każdy szare –  czasem ma. Dobrze jak szary dzień da się wyjaśnić opisać, bo deszcz, bo burza, bo Read more about DZIENNIK Z NAD – MOJEGO BIURKA[…]

CZAS

  Skurczył, mi się czas. Czas z przed pożegnania Basicy, no jaśniej, czas zanim Basica moja żona odeszła na szczęście mam go w zapiskach i w sercu i on wędruje ze mną i jest wolny – nie na blogowym papierze. Zawiesił się tak jak ja…. Nie umieściłem tych przeszłych zdarzeń na blogu…. Bo nie było Read more about CZAS[…]

Basica – pożegnanie na Nową Drogę

  Moja kochana Basico-Okrągłoliścico, chciałbym Cię pożegnać tak jak matka żegna syna, który wyrusza w podróż i oboje wiedzą, że już nigdy się nie zobaczą. Chciałbym Cię odprowadzić na brzeg i zobaczyć jak znikasz za horyzontem, spokojna, niecierpiąca, szczęśliwa. A ja czasem nad ten brzeg będę przychodził i machał Ci przyjaźnie rączką i wysłał Ci Read more about Basica – pożegnanie na Nową Drogę[…]

DO PRZYJACIÓŁ… KTÓRZY BLOGA CZYTALI

Siedzę teraz – przy moim biurku, z ołówkiem w ręku. Lubię pisać ołówkiem, lepiej się myśl po papierze ślizga! Nie umiem pisać na komputerze z marszu. Zamykam oczy. I widzę wszystkich was, którzy na bloga wchodzicie i wyobraźnią – swoją i nadaję wam moje – twarze. W dzisiejszych czasach, gdzie z każdej strony  kamerka – Read more about DO PRZYJACIÓŁ… KTÓRZY BLOGA CZYTALI[…]

RENIO MÓJ DUCHOWY BRAT

Jest rok – chyba 1978 – pierwsze moje studenckie wakacje. Udało się – jadę a właściwie lecę na wycieczkę samolotem do Moskwy, Taszkientu, Buchary, Samarkandy. Azja środkowa a w Polsce komunizm! Studencka wycieczka samolotem. Nikogo nie znam. Reszta uczestników z innych Wrocławskich i Opolskich uczelni. Wybierając tę wycieczkę, pomyślałem – Moskwa, ZSRR, Azja, tam trudniej Read more about RENIO MÓJ DUCHOWY BRAT[…]

DZIENNIK Z NAD – MOJEGO BIURKA

  POSZUKIWANIE SIEBIE. Szukać siebie przez pisanie. Nie takie łatwe! Proste wyrzucanie myśli tu i teraz. Krótkie myśli łatwo z siebie wyrzucić –  długie, trudniej… Znaleźć balans poezji i prozy – lekkości i zawirowania… Jak pozbierać myśli – by opisać, melancholię, radość, życie? Zachmurzenie we mnie i w pogodzie? Mam 65 lat, i wielu rzeczy, Read more about DZIENNIK Z NAD – MOJEGO BIURKA[…]

SZYBKIE WIERSZYKI Z KOMENTARZEM

Wszystko kiedyś się gdzieś zaczyna.To takie proste, że – aż banalne – mówić i pisać prosto – by banalnie nie było! Jak? Czasem jest tak, że pewne pomysły, projekty, realizujemy świadomie, wiemy dokąd zmierzamy i jaki mamy cel. A czasem bywa tak, że dopiero po roku, dwóch, czasem trzech i więcej wiemy gdzie był początek, Read more about SZYBKIE WIERSZYKI Z KOMENTARZEM[…]

DZIENNIK Z – NAD MOJEGO BIURKA

20. 02. ŚRODA Permanentne zdziwienie. Często spotykam się z tym, że moi bliscy, którzy w realu są bardzo fajnymi, miłymi ludźmi  w rzeczywistości  ” elektronicznej ” np na FB, albo na rożnych innych forach dyskusyjnych stają się agresywni, nietolerancyjni a nawet wulgarni. Nie rozumiem tego – Jest  mi po-prostu przykro…. Kiedy są tak naprawdę sobą? Read more about DZIENNIK Z – NAD MOJEGO BIURKA[…]

SZYBKIE WIERSZYKI – Z KOMENTARZEM

JESZCZE NIE CHLEBKI   Pierwsze poznanie. Przygotowujemy w I Liceum  im. Ignacego Paderewskiego w Wałbrzychu kolejne przedstawienie. To już druga edycja konkursu Jana Dormana. Przedstawienie to będziemy grać w szkołach a sfinansuje je nam Instytut Teatralny z Warszawy. Próby mamy w sali gimnastycznej. ” Kiedy mój tata zmienił się w Krzak ” Joke van Leeuwen  Read more about SZYBKIE WIERSZYKI – Z KOMENTARZEM[…]